Komponowanie kuponu

Zdefiniujmy na początku czym jest dobry, skuteczny kupon? Jest to oczywiście kupon, który przynosi nam mniej lub bardziej wymierny zysk. Teoretycznie więc (wyjaśnię za moment dlaczego tylko teoretycznie) wszystkie obstawione na nim zdarzenia muszą zostać rozstrzygnięte na naszą korzyść, ich wyniki muszą pokryć się z naszymi przewidywaniami. Dlaczego teoretycznie? Gdyż, istnieją różnego rodzaju systemy gry, które pozwalają na to by jedno lub kilka zdarzeń mogło nie pójść po naszej myśli. Wówczas kupon nadal jest oznaczony jako „wygrany”, więc możemy odebrać pieniądze, które postawiliśmy wraz z nadwyżką (procentem). Aczkolwiek w tekście tym nie chce zajmować się kuponami opartymi na systemach, na warsztat bierzemy zaś tradycyjne, kupony akumulacyjne, w których stawka mnożona jest przez kolejne kursy zdarzeń, czego wynikiem jest nasza wygrana.

Skoro wiemy już czym jest dobry kupon należy zastanowić się co zrobić by się takim stał. Wszystko polega oczywiście na odpowiednim doborze zdarzeń, które mają się na nim znaleźć. Przede wszystkim należy zastanowić się co chcemy osiągnąć poprzez dany kupon. Oczywiście sprawa wydaje się łatwa – chcemy zyskać pieniądze. Jednak sprawa jest tylko z pozoru łatwa, albowiem kompozycję kuponu determinuje także, a może przede wszystkim zasób naszego portfela, czyli to ile chcemy na dany kupon postawić. Jeśli suma jest niewielka ilość zdarzeń na kuponie powinna być wysoka, jeśli natomiast stawiamy większą ilość pieniądze, wydarzeń powinno być mniej. Z czego to wynika? Poniekąd z faktu samego ryzyka. Obstawiając więcej zdarzeń istnieje większe prawdopodobieństwo, iż któreś z nich okaże się nietrafione. Wiadomo oczywiście, że wówczas tracimy wszystko. Dlatego też większymi kwotami raczej nie „żyrujemy” kuponów z licznymi zdarzeniami. Oczywiście jest to możliwe, ale decydują się na to jedynie doświadczeni gracze, którzy po pierwsze mogą sobie na to pozwoli finansowo, a po drugie mają o wiele więcej zimnej krwi od nas, początkujących, dlatego ryzyko jest tak naprawdę nieco mniejsze (albowiem po części ryzyko buduje się na podstawie naszych obaw, im mniej jesteśmy doświadczeni tym więcej wątpliwości i mniej pewności siebie mamy, przez to w naszych oczach ryzyko jest o wiele większe). Jeśli natomiast chcemy obstawić dwa czy też jedno zdarzenie, warto postawić większą ilość pieniędzy, zmaksymalizuje to nasz zysk, jednocześnie przy mniejszym ryzyku niepowodzenia. Drugim powodem dla takiego a nie innej proporcji (mniej zdarzeń – większa stawka, więcej zdarzeń – mniejsza stawka) jest sama kumulacja kursów. Przy mniejszej ilości zdarzeń zsumowany kurs będzie niższy, więc przy mniejszej stawce, będziemy mieli mniejszą (proporcjonalnie) wygraną. Inaczej natomiast będzie przy kuponach rozbudowanych, wówczas nawet mała stawka daje nam stosunkowo dużą wygraną.

Jak więc wygląda to w praktyce? Cóż, po przeanalizowaniu i wybraniu interesujących nas spotkań przychodzi moment w którym musimy skomponować jeden lub dwa kupony. Nie zawsze bowiem jest tak, iż wybierzemy dokładnie tyle spotkań ile chcielibyśmy i mogli (ze względu na ryzyko) obstawić. Wówczas warto zastanowić się nad dwoma wariantami. Czy chcemy ryzyko rozdzielić równomiernie czy raczej zbudować jeden kupon z większym „obciążeniem” i jeden, którego prawdopodobieństwo sprawdzenia jest większe. Oczywiście zależy to w dużej mierze od tego jaką pulą wydarzeń dysponujemy, jeśli wszystkie zdarzenia są „przewidywalne” wówczas o rozłożeniu ryzyka nie ma mowy, tak samo sprawa ma się, kiedy wszystkie z wybranych zdarzeń należą do wysokiej grupy ryzyka. Aczkolwiek sytuacja taka, w praktyce ma miejsce stosunkowo rzadko. Podział ryzyka daje nam tą przewagę, iż nie mieszamy ze sobą zdarzeń ze zróżnicowanym stopniem ryzyka, co nierzadko prowadzi do tego, iż jedno zdarzenie psuje nam cały kupon. Oczywiście takie sytuacje zdarzają się w zasadzie w każdym wariancie gry, ale akurat ten styl gry minimalizuje ryzyko wystąpienia tego rodzaju pomyłki.

Zastanówmy się teraz nad tym czy warto tworzyć tak zwane kupony „tematyczne”, czyli poświęcone konkretnym dyscyplinom. Bardzo często spotyka się sytuacje w których na kilku kuponach obstawiane są różne dyscypliny, na przykład na pierwszym tenis, na drugim piłka nożna a na trzecim koszykówka. Cóż, z jednej strony ma to pewien ukryty sens, ale z drugiej może kłócić się z taktyką, którą opisałem pokrótce wyżej (mowa o rozdzieleniu ryzyka). Innym ciekawym wariantem jest obstawianie tych samych zdarzeń na kilku kuponach, w różnych konfiguracjach, a niekiedy w tych samych. Cóż, z doświadczenia wiem, że nie jest to sposób najlepszy, albowiem nierzadko zdarza się, iż to jedno zdarzenie psuje nam wszystkie kupony na których je obstawialiśmy. Metoda ta ma większy sens gdy chcemy zagrać systemowo, natomiast w przypadku kuponów akumulacyjnych, tradycyjnych jest to raczej pomysł nietrafiony. Jeśli ktoś już się na niego decyduje musi to robić celowo, musi to być krok przemyślany, zwykle wynikający z doświadczenia. Początkującym graczom odradzałbym taką metodę, przynosi więcej kłopotu niżeli pożytku.


Tagi: , , , , , , , ,